poniedziałek, 26 maja 2025

Dziwne zjawiska w Darłowie...

Ostatnimi czasy na Bałtyku w rejonie Darłowa dochodziło i nadal dochodzi do niewytłumaczalnych zjawisk pogodowych. Zaczęło się od tsunami w XV w. znane pod nazwą ”Morskiego Niedźwiedzia“. Nie będę się tutaj rozpisywał nad tym Tsunami; zainteresowanych tym tematem odsyłam do mojego wcześniejszego postu. Wtedy straty były tak ogromne, że dopiero w latach 70-tych XX wieku zakończył się remont prawego i lewego nabrzeża kanału portowego. Od tamtego czasu minęło V wieków. Jest wiek XX w porcie piętrzy się XVII–wieczny most zwodzony który majestatycznie otwierał się na obie strony, aby wpuścić głębiej do portu okręty Marynarki Wojennej. Lata mijały i znowu się zaczęło. Najpierw Darłowo nawiedziło całkowite zaćmienie Słońca - bo jak można wyjaśnić to, że w południe zrobiło się ciemno jak w nocy. Natomiast trzy dni temu na Darłowskiej plaży pojawił się Ryś.

                                            Picasso                    

                                  

 

Niepotrzebne obawy...

Przeprowadzając się tu na nowy pokój, byłem pełen obaw. Jak to będzie(...?) myślałem. Okazało się, że przy bliższym poznaniu przynajmniej jeden z nich był okay i dało się z nim pogadać. No niestety, krótko po mojej przeprowadzce, Henia (bo o nim mowa) przenieśli na mój poprzedni pokój. Z pokoju tego musiałem się wyprowadzić ponieważ raz, że był w nim przeprowadzany remont a po drugie z racji tego, że cierpię na Epilepsję to nie mogę sam mieszkać w pokoju. Niedługo potem dołączył do nas Piotr. Przed dołączeniem do nas tego ostatniego chodziły pogłoski, że ma dołączyć do nas... leżaczek. Tak “pieszczotliwie“ nazywane są tutaj osoby nierokujące na poprawę. Straszne nie? Ale tak tu jest, jak masz niesprawne nogi a do tego jeszcze dodatkowo zaburzenia równowagi, to jesteś skazany na leżenie w łóżku. I mogę się założyć że to, prawdopodobnie się nie zmieni.

                                                             Picasso