piątek, 30 stycznia 2026

Ile tak naprawdę Ziemia ma Biegunów?

Na tak postawione pytanie prawdopodobnie każdy puknie się w czoło, co to za niedorzeczne pytanie? Przecież jak świat światem wiadomo, że są dwa: Północny i Południowy. Tak nam wbijali do głów rodzice i profesorowie w szkołach. Czyżby wszyscy się mylili...? No cóż w tym miejscu, muszę to sprostować i napisać, narażając się moim rodzicom i nauczycielom od geografii twierdząc, że się mylili. Otóż tych Biegunów tzw. magnetycznych jest dwanaście, przy czym tylko dwa są znane z niewyjaśnionych zjawisk, takich jak tajemnicze, nie do końca wyjaśnione  zniknięcia statków, jak i samolotów. Są to Atlantyk i Pacyfik a konkretnie obszar Atlantyku pomiędzy MIAMI, PUERTO RICO i BERMUDAMI, zwanym Trójkątem Bermudzkim. W nim właśnie dochodzi do niewyjaśnionych, jak do tej pory, dziwnych zjawisk takich jak: na przykład znikanie samolotów czy okrętów. Natomiast na PACYFIKU jest to obszar o nazwie MORZE ĐIABŁA bądź AZJATYCKIM TRÓJKĄTEM BERMUDZKIM, zwany również JAPOŃSKIM TRÓJKĄTEM SMOKA. Lecz takich miejsc jak te dwa przykładowe jest więcej, po prostu te które tu wymieniłem są najbardziej znane.

                                                   Picasso 



Już niedługo Boże Narodzenie!

Niedługo nadejdzie Boże Narodzenie. Jednak święta w tym klimacie, w którym my obchodzimy nie zawsze takie były. Święto, zwane w naszej kulturze Bożym Narodzeniem ma... pogańskie korzenie. Tak pogańskie, gdyż było to pogańskie święto Szczodre Gody obchodzone na przełomie około 21-22 Grudnia przez pogan. Święto to celebrowało pierwszy dzień astronomicznej zimy. Natomiast 24. XII jest to najkrótszy dzień w roku, natomiast w dniu 25 grudnia poganie czcili Święto Sol In Victo. Święto to celebrowane było ku czci niezwyciężonego Boga Słońca, zwanego: Mitrą. Gdyby nie fakt, że wcielony Bóg Chrześcijan, Jezus utożsamiany był ze "Światłem Świata całego", krócej mówiąc Słońca. Kościół chrześcijański postanowił, że zostawi datę 25 grudnia zmieni tylko imię z pogańskiego bóstwa Słońca na chrześcijańskiego syna wcielonego Boga. Poniekąd to właśnie dlatego dzień tak radosny obchodzi się w czasie, kiedy na dworze jest mróz i bardzo szybko robi się ciemno... Może to właśnie ten klimat sprawia, że święta te są takie magiczne i tajemnicze.

                                         Picasso 

 

Niesamowita gra świateł na Polskim niebie...

Już od kilku lat coś dziwnego dzieje się z klimatem Ziemi. Kilka lat temu Polskie wybrzeże nawiedziło całkowite zaćmienie Słońca. Zjawisko, które na naszej szerokości geograficznej raczej się nie zdarza. Powiecie bzdura, tak...? No może... A jak wytłumaczyć to, że pewnego lipcowego dnia w południe zrobiło się ciemno niczym oko wykol. Dwa, trzy lata później w tym samym rejonie pojawiła się pierwsza jak mniemam, do tej pory Zorza Polarna. Zjawisko to ubiegłej nocy pojawiło się znowu, i to gdzie? Wcale nie na wybrzeżu Bałtyku a nad Wielkopolską. Kulminacja tego świetlnego pokazu była między godziną dwudziestą drugą a dwudziestą czwartą.

                                                Picasso  


piątek, 12 grudnia 2025

Co sprawia, że parowozy mogą  skręcać...? 

                           Luźna definicja brania skrętów.

      Parowozy... Pewnie każdy z nas zadawał sobie kiedyś to pytanie... Skoro pojazdy te, koła miały na sztywno zespolone z osią, bez łożysk, no to jak mogły wchodzić w zakręty i nie wykoleić się...? A jednak mogły. Po krótce spróbuję to wyjaśnić. Otóż kiedy patrzymy na parowóz z boku, widzimy tylko koło toczne, cylindry parowe, koła napędowe (wiązane wiązarami) oraz koło wleczone. Które to koło nie we wszystkich parowozach są instalowane... Na przykładzie parowozu osobowego Ol-49 

spróbuję to wyjaśnić. Kiedy wejdziemy pod parowóz, gdy ten stoi na kanale oczystkowym, ukaże się naszym oczom, oprócz różnych urządzeń parowych, mechanizm dzięki któremu, pojazd taki jak  parowóz może skręcać. Otóż oś toczna jest połączona z pierwszą osią wiązaną półwózkiem. Druga oś wiązana obraca się  "luźno" w ostoi i połączona jest za pomocą czopa do ostoi oraz do koła z drugiej. Trzecia oś połączona jest półwózkiem z osią wleczoną. To nie wszystko, oprócz tego zestawy kołowe są o dwa milimetry węższe niż rozstaw torów. Kiedy przyjrzymy się przekrojowi kół to stwierdzimy, że koło ma kształt trapezu z obręczą u podstawy. Ponadto, tam gdzie tor biegnie po ostrym łuku (szczególnie na górskich odcinkach), stosuje się tzw. trzecią szynę. Montuje się ją do wewnętrznej szyny.

                                                  Picasso 

środa, 5 listopada 2025

Pierwsze zaduszki i imieniny bez Taty...

No cóż w zeszłym roku o tej porze nawet nie sądziłem, że będą to ostatnie Zaduszki i imieniny z Tatą. Już w zeszłym roku coś przeczuwałem, Tato z dnia na dzień był coraz słabszy. Żeby nie powiedzieć, że gasł w oczach... Kiedy w zeszłym roku zjawił się na moich imieninach wyglądał jak cień człowieka, jednak nie dawał tego po sobie poznać. Pamiętam, że wtedy jeszcze się umówiłem na wspólną Wigilię u mnie w dpsie. Niestety na Wigilii u mnie się nie pojawił. Przyszedł dopiero w Nowy Rok, mówił, że we Wigilię bardzo źle się czuł. Mówił, że ciśnienie tętnicze miał tak wysokie, że pomimo wzięcia leków na nadciśnienie wciąż je miał. Oczywiście z miejsca wyzwałem Go na czym świat stoi(!) Miałem do Niego żal, za to, że nieregularnie brał leki, kiedy czuł że ciśnienie za nadto mu skacze. Gdybym wtedy wiedział, gdybym wiedział, a tak dwadzieścia jeden dni później dowiedziałem się że Tato dokonał żywota.

                                            Picasso 

środa, 29 października 2025

 No i doczekałem się...

Nawet nie sądziłem, że mój mail do pani Psycholog coś da. No bo po tym jak zmieniałem pokoje jak rękawiczki zazwyczaj po pół roku mieszkania, to co się dziwić. Jak na razie nie musiałem interweniować, bo jeden ze współlokatorów naszego pokoju sam "podpisał" na siebie wyrok przeniesienia, kiedy zaczął dokuczać nawet kadrze opiekunów. No to teraz, tak myślałem, ponownie poczekam aż podpadnie opiekunom... Niestety ten gagatek był bardzo, bardzo szczwany i chytry... Kiedy opiekunowie przebierali Rysia, czy mnie to zachowanie tego typa zmieniało się o 180 stopni, był niczym do rany przyłóż. Grzeczny uczynny, jak nie on!! W zachowaniu przypominał doktora Jakylla i jego mroczną postać M.R Hayde. Także nie było sensu się skarżyć, bo tylko bym z siebie kretyna zrobił. Postanowiłem, że w inny sposób go załatwię... Ponieważ pani Psycholog dała mi swój adres e-mail, abym napisał  "List do św. Mikołaja". Więc kiedy on, pomimo moich ostrzeżeń, że dyrekcja DPS-u dowie się o tym co on wyprawia  "za zamkniętymi drzwiami pokoju", to będą musieli się do tego ustosunkować... W tajemnicy przed nim zrealizowałem swój niecny plan. No i wreszcie, kiedy go przeniesiono w pokoju wreszcie zagościł spokój i normalna atmosfera, a co najważniejsze nie ma śmierdzącego zaduchu tak jak przedtem.

                                              Picasso 


poniedziałek, 29 września 2025

Nie wiem, kto był gorszy...?
Kiedy Piotr zamieszkał razem z nami nie sądziłem, że jest gorszy niż poprzedni współlokator. Doprawdy sam już nie wiem, czy to ze mną jest coś nie tak, czy z nim. A co się dziwić  "krzywa wiekowa"  wynosi tutaj  +60-70 lat i ja, choćbym na rzęsach stawał, nie pasuje do tego "towarzystwa“. Z jednym mieszkańcem, jak do tej pory byłem, jestem i jak sądzę będę w dobrej komitywie. Może to dlatego że, oboje  "nie właziliśmy sobie w drogę", kiedy mieszkaliśmy przez 1,5 roku razem na pokoju. On cały dzień pogrążony był w lekturze o tematyce historycznej, a ja w laptopie pisałem posty na bloga. I komu to przeszkadzało... No cóż ale, to co dobre i piękne musi się kiedyś skończyć. I tak było tym razem, mój dobry kolega Szczęsław trafił do upragnionej  "1", natomiast ja trafiłem do  "3". Kiedy los rzucił mnie do trzyosobowego pokoju, na początku było super do czasu, kiedy z nami nie zamieszkał najpierw taki jeden N. a po tym jak go przenieśli karnie na inny pokój, zamieszkał z nami Piotr. No i zaczęło się od nowa... Ech, czy już zawsze tak musi być...?

                                               Picasso