środa, 5 sierpnia 2026

Sahara, kraina tętniąca życiem?

Sahara, jak wiadomo nie od dzisiaj, to największa pustynia piaszczysta na Ziemi. Lecz nie zawsze tak było, jeszcze 50000-10000 mln. lat temu obszar dzisiejszej największej  "piaskownicy" na Ziemi był obszarem na którym, dosłownie kwitło życie. Pełno na nim było rzek, jezior oraz puszcz. Brzmi niewiary-godnie, co? A jednak tak było... Pozostałością po tamtej epoce jest choćby jezioro Wiktorii, które dzisiaj jest duże a w epoce, kiedy Sahara była sawanną rozmiarem dorównywało dzisiejszemu Morzu Kaspijskiemu. Z tamtego okresu pochodzi także najdłuższa rzeka Afryki, Nil, który większość swoich wód toczy właśnie przez tereny Sahary i który w tamtych czasach dorównywał dzisiejszej Amazonce. Zatem co się takiego stało, że tętniąca życiem kraina stała się pustynią? No cóż, przypomnę kiedy to było: między 50000 a 10000 mln. lat temu. W międzyczasie doszło do czterech tzw. przeosiowań się osi Ziemi. Właśnie z tego powodu obszar ten był raz pustynią żeby później stać się na nowo tętniącą życiem zieloną krainą. I my niestety żyjemy w erze, kiedy Sahara jest niestety pustynią, ale za te dalsze 5-10000 mln lat, klimat Ziemi znów się zmieni i na powrót Sahara znów będzie tętniącą życiem krainą.

                                               Picasso 

                                                

sobota, 18 lipca 2026

 Szerszeń? Kiedy go spotkasz nie zabijaj...!

Powszechnie utarło się, że szerszeń to nic dobrego. Dlaczego...? Bo jest duży...! no to co? Owszem jest największym przedstawicielem grupy  "osowatych". I ma najwięcej jadu od reszty. Nie mówiąc już o żądle, którego z racji tego, że jest gładkie, może użyć kilkadziesiąt razy w ciągu życia. Lecz pomimo tego całego arsenału jest... No właśnie(...) jedni mówią że jest naszym sprzymierzeńcem w walce z muchami, osami i komarami. Oraz wszystkim tym co zżera nam co roku plony rolne... No to co, że przeleci obok Was duży owad, głośno brzęcząc? Niesprowokowany nic Wam nie zrobi. A sprowokować go bardzo łatwo, wystarczy że będziesz się głośno zachowywać w ich obecność, machać gwałtownie rękoma lub ciężko oddychać. Wyśle on wtedy do gniazda "feromony alarmowe"... Wtedy nie jeden nie dwa ale cała chmara szerszeni leci na ratunek  "siostrze lub bratu" w Twoim kierunku z jednym zadaniem, aby Ciebie unieszkodliwić!!  

                                                   Picasso 

niedziela, 24 maja 2026

Kuriozalna decyzja FIA...

Od wielu lat jestem fanem wyścigów samochodowych z serii F1. I to nie ze względu na to, że brał w nich udział  "rodzynek" z Polski, ale po prostu lubię tę dyscyplinę sportu... Co dwa tygodnie, kiedy była transmisja Grand Prix to na dwie godziny, bo tyle trwała transmisja  "znikałem" z domu. Teraz, kiedy od kilku lat nie ma już tych transmisji w TV pozostaje mi szukać ich w Internecie. Przeglądając Internet natrafiłem na transmisję GP F1 San Marino na Włoskim torze F1, Imola. Po tym wyścigu FIA zadecydowała że wprowadzi zmiany w regulaminie wyścigów. Zmiany te dotyczyły tego że można uzupełniać podczas wyścigu paliwo, jednak do wyścigu trzeba stanąć na tych samych oponach na których zakończyło się kwalifikacje; bez względu na ich stan. Na efekty długo nie trzeba było czekać, bo następnym w kalendarzu było GP USA. W którym do  "Okrążenia formującego wprawdzie stawiło się czternastu zawodników. Jednak po okrążeniu formującym wyścig został zbojkotowany przez siedem Team-ów. Powodem tego kroku była poniekąd decyzja FIA z zeszłego Grand Prix.

                                             Picasso      

piątek, 22 maja 2026

 Wreszcie cień nadziei...

No cóż, po dosłownie sześciu latach leżenia  "plackiem" w łóżku, mój rehabilitant, po krótkiej rehabilitacji wstępnej postanowił że posadzi mnie. Zacząłem więc wspominać jak to kiedyś, po operacji usunięcia wodogłowia i wszczepieniu zastawki po trzech, czterech dniach zaczęli mnie uruchamiać. On tego wysłuchał i powiedział mi tak... Bartek, jeżeli ma się Tobie teraz udać, musisz grubą kreską oddzielić to co było kiedyś, od tego co jest teraz! Jeżeli twoje postępy w rehabilitacji będą takie jak w tej chwili to kto wie, może być że w grudniu będę próbował posadzić ciebie na wózek. Osobiście bardzo bym tego chciał, gdyż leżenia w łóżku mam już serdecznie dosyć!! Aczkolwiek zobaczymy jak to będzie.

                                       Picasso 

poniedziałek, 18 maja 2026

                 

Wiosenne zaćmienie "Robaczego Księżyca"...

W tym roku Wiosna przyjdzie do nas co prawda o zwykłej porze, ale... Tak zwane przedwiośnie uszykowało dla nas nie lada gratkę. Otóż w nocy będzie widoczne całkowite zaćmienie księżyca. Jednak tym razem poświata księżycowa będzie(...) można rzec inna. Otóż przesuwający się cień Ziemi po Księżycu sprawi, że nie będzie on barwy do jakiej normalnie przywykliśmy tylko... W apogeum  "spektaklu" barwy czerwonej. Ten niesamowity widok w przeszłości zwiastował wielkie nieszczęścia i katastrofy. Dzisiaj jednak, w erze, kiedy wszystko można racjonalnie wytłumaczyć, wiemy że takie zdarzenia niekiedy mogą i mają miejsce.

                                            Picasso 

niedziela, 17 maja 2026

Po raz pierwszy od sześciu lat...

Kiedy w ubiegły poniedziałek przyszedł do mnie rehabilitant, przyniósł ze sobą  "kształtkę". Kształtka ta miała pomóc w lepszym spionizowaniu... Niestety, ponieważ była za mała, toteż zaczęliśmy kombinować. Kombinowaliśmy, kombinowaliśmy i mój rehabilitant postanowił, że posadzi mnie na krześle... Jak postanowił tak zrobił. Krzesło postawił około 30⁰, od łóżka po skosie a mnie posadził na krawędzi łóżka... Poczekał aż mi nogi przestaną drgać po czym ukucną przede mną i metodą "na balans" przesadził mnie z łóżka na krzesło. Ten, mogę śmiało powiedzieć wyczyn, pokazał mi i nie tylko że jeszcze nic straconego. Jednak kiedy się już położyłem, to nie wiem czy na skutek zejścia Adrenaliny czy co ale prawa noga zaczęła mnie w kolanie tak boleć że dopiero po użyciu suchego lodu i maści ból nieco zelżał, w każdym razie nie był aż tak dokuczliwy.

                                                Picasso 

środa, 6 maja 2026

Tlen bez udziału światła...

Pamiętam z wykładów w szkole a konkretnie z lekcji przyrody że aby mógł powstać tlen, musi zajść fotosynteza. Proces ten aby mógł się udać to jednym z kluczowych elementów jest potrzebna energia świetlna. Najczęściej słoneczna. Niekoniecznie tak musi być. Otóż na dnie np. Rowu Mariańskiego, w kompletnej ciemności tlenu nie powinno być już wcale. A jednak na głębokości 900 metrów naukowcy zmierzyli poziom tlenu... I przypomnę, w kompletnych ciemnościach, przecierali oczy ze zdumienia. Myśleli nawet, że czujniki zawiodły... Im głębiej się zanurzali tym poziom tlenu zamiast maleć, wzrastał. Okazało się że na dnie zadomowiły się kolonie stworzeń podobnych do guzków. Niewiarygodne jest to że te guzki mają zdolność generowania prądu... Jednak prąd o takim małym natężeniu jest za słaby aby móc rozczepić wodę  (H²O) na wodór i tlen. Aby taka reakcja mogła dojść do skutku potrzebna jest energia o większym natężeniu niż natężenie takie jak z na przykład baterii typu AA. Dlatego właśnie te guzki występują w koloniach, aby mogły wygenerować ilość napięcia elektrycznego potrzebnego do rozczepienia słonej wody na czynniki pierwsze, Wodór i właśnie Tlen.

                                               Picasso