poniedziałek, 29 września 2025

Nie wiem, kto był gorszy...?
Kiedy Piotr zamieszkał razem z nami nie sądziłem, że jest gorszy niż poprzedni współlokator. Doprawdy sam już nie wiem, czy to ze mną jest coś nie tak, czy z nim. A co się dziwić  "krzywa wiekowa"  wynosi tutaj  +60-70 lat i ja, choćbym na rzęsach stawał, nie pasuje do tego "towarzystwa“. Z jednym mieszkańcem, jak do tej pory byłem, jestem i jak sądzę będę w dobrej komitywie. Może to dlatego że, oboje  "nie właziliśmy sobie w drogę", kiedy mieszkaliśmy przez 1,5 roku razem na pokoju. On cały dzień pogrążony był w lekturze o tematyce historycznej, a ja w laptopie pisałem posty na bloga. I komu to przeszkadzało... No cóż ale, to co dobre i piękne musi się kiedyś skończyć. I tak było tym razem, mój dobry kolega Szczęsław trafił do upragnionej  "1", natomiast ja trafiłem do  "3". Kiedy los rzucił mnie do trzyosobowego pokoju, na początku było super do czasu, kiedy z nami nie zamieszkał najpierw taki jeden N. a po tym jak go przenieśli karnie na inny pokój, zamieszkał z nami Piotr. No i zaczęło się od nowa... Ech, czy już zawsze tak musi być...?

                                               Picasso 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz