Pierwszy festyn z moim skromnym udziałem...
Sezon letni zbliżył się niechybnie do końca swego panowania. Jednak na koniec oraz początek każdego sezonu są organizowane pikniki, festyny i inne podobne zabawy. Zabawy tego typu są organizowane co rocznie i zawsze przez inne DPS-y. Jednak za każdym razem zapraszane są delegacje z innych tego typu placówek. Jednak w tym miejscu muszę wspomnieć o tych wszystkich mieszkańcach, którzy z racji zaawansowanych chorób, czy też z jakiegoś innego powodu nie są w stanie uczestniczyć w tych zabawach i są zmuszeni do niepełnego uczestnictwa. Wiem co mówię, gdyż przez siedem lat pobytu w tutejszej placówce byłem w podobnej sytuacji. Dopiero w tym roku byłem w stanie usiąść na wózek i gdziekolwiek wyjechać. Także mogę śmiało napisać, że moment kiedy będę miał własny wózek zbliża się wielkimi krokami. A na wiosnę przyszłego roku dostanę wózek elektryczny.
Picasso
Brawo Bartku. Cieszę się, że po wielu latach stanąłeś "na nogi." Gratuluję Tobie i tym, którzy doprowadzili do tego sukcesu. Ja wróciłem z Przemyśla, gdzie odwiedziłem rodzinę. Miłego dnia, pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńNo faktycznie, mam teraz takiego fajnego rehabilitanta, który po niespełna roku zaczął mnie sadzać. Teraz drugi mój dłuższe posiedzenie to Andrzejki. A następnie moje imieniny i Boże Narodzenie. Miłego wieczoru, pozdrawiam Picasso
Usuń