czwartek, 14 grudnia 2023

Pierwsza Niedziela Adwentu za nami...

Chociaż  dopiero mamy  trzeci  Grudnia... Za nami już pierwsza Niedziela Adwentu. Jeszcze dwie i... Będziemy obchodzić kolejne Boże Narodzenie... Lecz nie będą to święta takie jak w domu na Przybysza; ale jak to się mówi: jak się nie ma co się lubi to się lubi co się ma.  No nie? A ja mimo, że mieszkam w "toksycznym towarzystwie" to jednak Świąteczną  atmosferę zachowam. A że jestem w dobrej komitywie z panią kierownik Terapii Zajęciowej poproszę Ją aby mi załatwiła stroik w postaci choinki na stolik. Miałem propozycję też od mojej asystentki ON abym wrócił z powrotem na Przybysza i zamieszkał na powrót z Tatą. Początkowo pomysł ten mi się spodobał, jednak po przespaniu się z tą myślą stwierdziłem że lepiej będzie gdy spróbuję namówić Tatę na "spalenie mostów za sobą" i przeprowadzeniu się do DPS-u. Tutaj miałby przynajmniej życie, jak w Madrycie. Żadnych trosk,  żadnych problemów nic; i tu się pomyliłem. Dzisiaj  rozmawiałem z moim Tatą, próbowałem jeszcze raz przekonać Go do zmiany decyzji... Wszystkie moje próby spełzły na niczym. Dosłownie nie wiem jak Go przekonać. Chyba przyjdzie mi skonfrontować Tatę z Dyrektorem DPS-u.

                                                       Picasso


                     

   

sobota, 2 grudnia 2023

A wystarczyło częściej tu zaglądać...

Dzisiaj się dowiedziałem, że mój serdeczny przyjaciel  wkleił na swego bloga post. No i zaczęło się... Chcąc skomentować ten post musiałem najpierw "odnaleźć się w sieci". Później dopiero mogłem napisać jakikolwiek komentarz... Pisząc "odnaleźć się w sieci" mam na myśli to że, no sorry ale zapomniałem że hasło, którego użyłem do logowania na koncie  Google było użyte wcześniej. Więc  chcąc nie chcąc musiałem do właściwego konta dopasować poprawne hasło. Lecz i tym razem miałem szczęście i mogłem komentarz  zamieścić. Ale od tego czasu mam nauczkę, mianowicie aby częściej zaglądać na bloga.

                                                 Picasso


                                     

piątek, 27 października 2023

Dziwne wydarzenie w Darłowie...

Od dawien dawna Darłowo i Darłówko (dzielnica letniskowa Darłowa)  jest nawiedzane przez wszelakiego rodzaju kataklizmy. Na przykład w 1497 roku. uderzyło tam Tsunami niszcząc dokładnie ówczesny port oraz  infrastrukturę portową. Mniejsze szkody Tsunami dokonało w Darłówku  gdzie uległo zniszczeniu tylko "jedynie" zejście z  ul. Róży Luksemburg na plażę. Port rybacki musiał być wyremontowany w pierwszej kolejności, dopiero później można było myśleć o ewentualnym wyremontowaniu reszty dzielnic tego miasta. A i tak nie do końca, bowiem  ja pamiętam, a to było w drugiej połowie XX wieku że dopiero zabierali się za naprawę tego zejścia na plażę z ul. Róży Luksemburg. Także odbudowa trwała bardzo, bardzo długo. Ale udało się... Port został wyremontowany a oba nabrzeża portowe zwieńczył zabytkowy, bo XVII wieczny Most Zwodzony.

                                             

Most ten niestety został w XX wieku rozebrany i zastąpiony nowym, już nie takim malowniczym, jednym słowem "barachło" i nie tylko ja tak twierdzę.

                                           
                                                      Picasso
                                                          





sobota, 21 października 2023

Życie jest króciutkie...

Od dawna się zastanawiałem, czy w ogóle jest sens zamieszczenia tego postu na blogu? Wreszcie sobie powiedziałem że gdybym to ja nie przeżył, to mój kolega z pewnością zamieściłby na swoim blogu odpowiedni post. No i to mnie przekonało. A więc napisałem to wspomnienie po moim największym koledze jakiego miałem mieszkając w DPSIE. Bartek, bo o nim mowa, przechodził zabieg resekcji zębów w tym samym Centrum Stomatologii co ja. Jednak źle, tak sądzę zareagował na jeden z leków podanych mu do narkozy. Tak myślę, bo wprawdzie z narkozy się wybudził  tak że nie było żadnego przeciwskazania do przewiezienia go z powrotem do DPS-u. Gdzie od jakiegoś czasu razem mieszkamy. Dopiero po jakimś czasie okazało się że  coś jest nie tak. Marniał, żeby nie powiedzieć gasł w oczach... A że nie mógł, z powodu choroby dość wyraźnie mówić no to pewnego wczesnego ranka odszedł od nas...

                                                      Picasso

piątek, 8 września 2023

                                       


    
Jesień zbliża się nieuchronnie...

Jeszcze ciepło jest, ale drzewo za moim oknem przybrało barwy jesienne. Co prawda Wierzba, w naszym parku jest jeszcze zielona lecz Klon rosnący tuż przed moim oknem przybrał już żółto-czerwone barwy jesieni. Ta Wierzba, jak się dowiedziałem była niedawno obcięta niemalże do zera... Teraz odbiła do góry że hej! Jest w tej chwili niemal niebosiężna... 

                                             Picasso


 

piątek, 18 sierpnia 2023

Czy Dinozaury miały szansę przeżyć zagładę?
Gdyby 25 mln. lat temu asteroida, która unicestwiła wielkie Dinozaury uderzyła o 0,5 godziny później... Wielkie gady tamtego okresu przetrwały by ten globalny kataklizm. Zapewne padnie pytanie, czy to możliwe było? Mianowicie aby zaledwie pół godziny wystarczyło aby "uratowało” to dinozaury przed zagładą? Odpowiedź jest prosta: czas ten wystarczyłby na to aby Ziemia obróciła się na tyle aby asteroida nie spadła na Jukatan tylko wpadła do Oceanu. Wprawdzie doszłoby do katastrofy lecz nie na tak wielką skalę. Owszem nastąpiłyby gigantyczne fale  "Tsunami", ale przecież przed wodą można uciec natomiast przed szalejącymi pożarami i duszącym dymem niestety już nie. Lecz na nasze szczęście, dla Dinozaurów może nie do końca, grupa ssaków, które dotąd musiały ukrywać się mogły się w końcu swobodnie poruszać po powierzchni Ziemi.

                                         Picasso 

środa, 16 sierpnia 2023

Ano zobaczymy, czy nie zapomniałem tkać...

Minęły już trzy a może i nawet cztery lata odkąd przestałem tkać. Dzisiaj  zwrócona została mi rama na której mam zaczęty już gobelin. No i jak tylko pojawi się moja wolontariuszka, wtedy dopiero spróbuję powrócić do tego jakże ciekawego i pasjonującego zajęcia. Myślę, że palce po jakimś czasie przypomną sobie to, że kiedyś umiały z różnokolorowej wełny tworzyć piękne "obrazy"...

                                  Picasso