poniedziałek, 16 marca 2020

                                         
 

Jak powstał Ziemski Księżyc...?

Teorii na temat powstania Księżyca jest bardzo wiele. Jedna z nich mówi i ta jest chyba najbardziej prawdopodobna, teoria wielkiego zderzenia. Około 4,533 miliarda lat temu w młodą, dopiero co uformowaną Ziemię uderzyła proto-planeta Thea. Thea była na tej samej orbicie co Ziemia i wielkością dorównywała Marsowi. Jednak, z powodu zawirowań oscylacyjnych w końcowej fazie nie mogła utrzymać swojej pozycji i uderzyła w Ziemię pod kątem około 60 stopni. To zderzenie było katastrofą która zniszczyła całą ówczesną powierzchnie obu ciał. Zderzenie to, w którym Ziemia najmniej ucierpiała, rozproszyło materię z obu ciał niebieskich. Z materii tej, która pochodziła w większości z Thei w późniejszym okresie uformował się Księżyc.

                                                            Picasso       

wtorek, 3 marca 2020


Zły "piesek" z Kremla pokazuje swoje "kły"...

W okresie między Świętami Bożego Narodzenia a Nowym Rokiem doszło do pewnego przekłamania. Kłamstwo to wyszło z ust Władimira Putina, który na jednej z konferencji prasowych obwiniał Polskę za wybuch II-giej wojny światowej. Nazwał także ówczesnego Ambasadora Polski w Berlinie, Józefa Lipskiego (jednego z najlepszych przedwojennych dyplomatów) łajdakiem i antysemicką świnią. Wprost nie mogłem uwierzyć własnym uszom! Przecież to Niemcy do spółki z Rosjanami napadły na Polskę, dokonując IV-go rozbioru Polski... Ale czego się można spodziewać po człowieku, który jeszcze w latach 1975-1990 był funkcjonariuszem KGB....? Prezydent Federacji Rosyjskiej jest zły na Polskę za to że ośmieliliśmy się szukać alternatywnych źródeł ropy i gazu. Mamy co prawda wielkie pokłady gazu w "łupkach" ale technologia wydobycia jest zbyt kosztowna. Więc chcąc nie chcąc musimy gaz kupować. Do tej pory kupowaliśmy gaz i ropę od Rosjan. Ale jak zaczęły się hocki-klocki z przykręcaniem kurka z gazem, trzeba było szukać tego surowca gdzie indziej. Poza tym jest niezadowolony, że “pod jego nosem” stacjonuje amerykański pułk lotnictwa myśliwskiego.

                                                    Picasso

wtorek, 25 lutego 2020

Stary Rok odchodzi, Nowy przychodzi...          

Jeszcze nie tak dawno był Adwent a po nim Boże Narodzenie. Oba te okresy przeminęły niczym "z bicza strzelił".  Dziś o północy pośród zabawy, śpiewów i   huków petard pożegnamy stary i powitamy kolejny, 2020 rok. Ten czas jest czasem postanowień na następny rok... Dla ludzi jest to czas zabawy ale dla zwierząt domowych i dzikich niekoniecznie.  Jednak moja opiekunka twierdzi coś innego, twierdzi mianowicie że ma kota który lubi oglądać pokazy fajerwerków. I kiedy są pokazy siedzi na parapecie i z zachwytem je ogląda. Ja jednak sądzę, że patrząc na tą barwną eksplozje fajerwerków w duchu cały drży. 


Niemniej jednak życzę wszystkim tym którzy tu zaglądają:

                            DOSIEGO 2020 ROKU!!!

                                                     Picasso

          Pierniki Babci Ludwiki...

                                                  




Składniki:
2 kg mąki
1 kg cukru                                             Natron rozpuścić
0,5 kg tłuszczu                             w 1 szkl. mleka 
10 jajek
8 łyżeczek sody                                               
0,5 paczki kakao                               Białka ubić                                                                       na pianę.
0,5 słoika litrowego miodu           
Cynamon, goździki, cukier waniliowy, ziele angielskie, imbir

Połowę cukru stopić w aluminiowym garnku, wlewając 1 szklankę wody. Dodać tłuszcz, miód, zmielone korzenie. Przestudzić. Żółtka utrzeć z cukrem, wsypać mąkę, kakao, cukier waniliowy. Wlać natron i dodać karmel. Wyrobić kopystką. Na końcu dodać piane z białek wymieszać! Odstawić na 24h. Piec 9 min. w 250 stopniach Celsjusza. Tylko dolne grzanie, Uważać!
                                                                Picasso

poniedziałek, 24 lutego 2020


 Adwentowo-Świątecznie...
Co prawda mamy dopiero początek Adwentu, bo to dopiero dziesiąty Grudnia... Jednak czas tych trzech pełnych tygodni, zwanych Adwentem z pewnością będą pełne przygotowań do tych bodaj najpiękniejszych świąt w roku. Ale spróbujmy sobie odpowiedzieć na takie pytanie: dlaczego tak radosne święta obchodzone są akurat w grudniu...? Kiedy to na świecie jest zimno i ponuro... Skoro w żadnej z Ewangelii nie ma nawet cienia wzmianki o tym kiedy Chrystus się urodził. Otóż data ta związana jest z przesileniem zimowym i(...) pogańskimi wierzeniami; rzymskimi saturnaliami i perskiego święta urodzin boga Mitry. Perskie bóstwo, Mitra, było to bóstwo Słońca... Dzień 24 XII jest najkrótszym dniem w roku...  Natomiast dzień 25 XII jest już o tą jedną sekundę dłuższy. A więc po wprowadzeniu Chrześcijaństwa przez Cesarza rzymskiego Konstantyna I postanowiono połączyć oba te kulty w ten sposób że z Saturnaliów wzięto zwyczaj obdarowywania się prezentami oraz pochodów (dziś te pochody znane są prawdopodobnie jako pochody kolędników), a z kultu Mitry wzięto datę: 25.XII oraz zmieniono imię bóstwa Mitra na wcielonego boga Jezusa Chrystusa.

                                                        Picasso      

niedziela, 23 lutego 2020

Cierpienie w samotności... 


Każdy przez to musi przejść... Mowa w tym miejscu o śmierci najbliższej osoby. W moim przypadku była to śmierć mojej Mamy. Jestem osobą niepełnosprawną i byłem święcie przekonany, że Mama umarła bo za dużo zdrowia kosztowała Ją pielęgnacja mnie. To też, jednak prawda jest taka że miała niewykrytego w porę Chłoniaka. I tak przez pięć lat, nieświadoma o "tykającej bombie" chodziła i niewątpliwie cierpiała nie skarżąc się nikomu. Chłoniak ten w początkowym stadium jest nie do wykrycia toteż lekarze mimo badań, zauważyli go w ostatnim stadium, kiedy było już za późno.
                                              
             

Dzień jak co dzień, ale...

Jak zapewne wiecie z poprzednich moich postów mam dysfunkcje ruchową i jeżdżę na wózku... Wczorajszy dzień rozpoczął się typowo, herbata mycie wstawanie i ubieranie. Niby nic takiego, czynności takie jakie zwykle robi się rano. Jednak aby mnie posadzić na wózek trzeba użyć do tego podnośnika napędzanego lewarkiem samochodowym. Już rano coś tam w mechanizmie lewarka zgrzytało, zacinało się ale jakoś na wózek usiadłem. Po południu, kiedy mnie kładziono do łóżka, tak gdzieś około godziny szesnastej z minutami lewarek odmówił posłuszeństwa i zaciął się w połowie "swego biegu". Ja wisiałem nad wózkiem tak gdzieś centymetr nad nim a mechanizm ani drgnie. Trzeba było poluzować linę i ostrożnie spuścić mnie z powrotem na wózek. Potem wymontować uszkodzony lewarek i zamienić go na drugi, wciąż działający. Chociaż położenie mnie nieco się przeciągnęło w czasie, jednak byłem szczęśliwy że nocy nie przyjdzie mi spędzić na wózku.

                                                                                Picasso