wtorek, 17 czerwca 2025

             Rocznica Czerwca'56 roku...

W tym roku minie kolejna, bo już 31 rocznica zrywu wolnościowego robotników poznańskich zakładów pracy. Strajki zaczęły się w poznańskich Zakładach Metalowych im. Hipolita Cegielskiego, dawniej J. Stalina. Z zakładowego wydziału W-9 wyszli na ulice Poznania robotnicy i kierując się w kierunku Śródmieścia nieśli ze sobą transparenty. Na nich wypisane były żądania i postulaty... Między innymi postulatami robotnicy żądali wolności słowa i chleba. Oczywiście ówczesne władze PRL-u siłą stłumiły te zamieszki i wypuściły przeciw ludności cywilnej czołgi z rozkazami użycia ostrej amunicji. Wojsko więc strzelało do wszystkich, nie oszczędzając nawet dzieci. Jedną z dziecięcych ofiar tych wypadków był 13-letni Romek Strzałkowski, który zginął w ataku na gmach Urzędu Bezpieczeństwa przy ul. Mickiewicza. Ulica jego imienia znajduje się na Jeżycach, nieopodal miejsca gdzie tragicznie zginął.

                                               Picasso 

piątek, 13 czerwca 2025

A jednak cuda się zdarzają...
Minęło siedem długich lat, odkąd nie jeżdżę na wózku. Niektórzy mogą powiedzieć i tak trzymać!! Niestety przyczyną tego stanu nie była poprawa, a pogorszenie mojego stanu zdrowia. Ileż bym dał za to, aby móc ponownie usiąść za sterami wózka i poczuć wiatr smagający moją twarz. Lecz jak widać nie dane mi było, gdyż po pierwsze trafiłem do DPS-u na samym początku Pandemii Covida–19. Także ćwiczenia i wszelakiego rodzaju zajęcia były odwoływane. Dochodziło nawet do tego że cały dom był zamknięty z powodu pandemii. Lata mijały rok za rokiem i nic się nie działo. Aż któregoś dnia przyszedł do mnie mój Asystent ON i tajemniczo powiedział, że ma dla mnie dwie dobre informacje, jedna i druga dotyczyły mnie i były dla mnie niesamowitą niespodzianką. Otóż okazało się że nie tylko udało mu się umieścić mnie w programie, w którym jest rehabilitacja, ale także załatwić mi wózek o napędzie elektrycznym.
                                               Picasso 

poniedziałek, 26 maja 2025

Dziwne zjawiska w Darłowie...

Ostatnimi czasy na Bałtyku w rejonie Darłowa dochodziło i nadal dochodzi do niewytłumaczalnych zjawisk pogodowych. Zaczęło się od tsunami w XV w. znane pod nazwą ”Morskiego Niedźwiedzia“. Nie będę się tutaj rozpisywał nad tym Tsunami; zainteresowanych tym tematem odsyłam do mojego wcześniejszego postu. Wtedy straty były tak ogromne, że dopiero w latach 70-tych XX wieku zakończył się remont prawego i lewego nabrzeża kanału portowego. Od tamtego czasu minęło V wieków. Jest wiek XX w porcie piętrzy się XVII–wieczny most zwodzony który majestatycznie otwierał się na obie strony, aby wpuścić głębiej do portu okręty Marynarki Wojennej. Lata mijały i znowu się zaczęło. Najpierw Darłowo nawiedziło całkowite zaćmienie Słońca - bo jak można wyjaśnić to, że w południe zrobiło się ciemno jak w nocy. Natomiast trzy dni temu na Darłowskiej plaży pojawił się Ryś.

                                            Picasso                    

                                  

 

Niepotrzebne obawy...

Przeprowadzając się tu na nowy pokój, byłem pełen obaw. Jak to będzie(...?) myślałem. Okazało się, że przy bliższym poznaniu przynajmniej jeden z nich był okay i dało się z nim pogadać. No niestety, krótko po mojej przeprowadzce, Henia (bo o nim mowa) przenieśli na mój poprzedni pokój. Z pokoju tego musiałem się wyprowadzić ponieważ raz, że był w nim przeprowadzany remont a po drugie z racji tego, że cierpię na Epilepsję to nie mogę sam mieszkać w pokoju. Niedługo potem dołączył do nas Piotr. Przed dołączeniem do nas tego ostatniego chodziły pogłoski, że ma dołączyć do nas... leżaczek. Tak “pieszczotliwie“ nazywane są tutaj osoby nierokujące na poprawę. Straszne nie? Ale tak tu jest, jak masz niesprawne nogi a do tego jeszcze dodatkowo zaburzenia równowagi, to jesteś skazany na leżenie w łóżku. I mogę się założyć że to, prawdopodobnie się nie zmieni.

                                                             Picasso 

 

wtorek, 13 maja 2025


Czy Bałtyk kiedyś nawiedziło Tsunami...?

         Wydarzenie prawdziwe z roku 1497.

No cóż, pomimo że Polska leży na obszarze asejsmicznym, to jednak... W roku 1497 na Bałtyku doszło do Tsunami. Jednak to Tsunami było inne niż zazwyczaj. Zwykłe Tsunami powstaje na skutek ruchów tektonicznych Ziemi (trzęsień) bądź erupcji wulkanów. Rzadziej fale tego typu spowodowane są sztormami z burzami znacznie większymi niż zazwyczaj. Właśnie Tsunami tego ostatniego  typu uderzyło w Polskę. Grzmoty i błyskawice uderzały raz za razem... Hałas w tym miejscu był ogłuszający. Ten mega gigantyczny sztorm przyczynił się do powstania fali... Fali,  która przetoczywszy się przez morze, jak nieco większa fala sztormowa wciąż rosnąc i rosnąc uderzyła w Polskie wybrzeże na wysokości Darłowa, Kołobrzegu i Ustki jako Tsunami. Był wczesny ranek kiedy mieszkańców tych miejscowości obudził dziwny hałas przypominający ryk niedźwiedzia dochodzący z plaży. W porannych promieniach słonecznych dało się ponadto zaobserwować dwie rzeczy:  pierwsza rzecz to cofnięcie się wód morskich daleko, daleko w głąb morza a po drugie wielką falę, na horyzoncie, która szybko płynąc i warcząc niczym niedźwiedź, zbliżała się do plaży. Od tego charakterystycznego warczenia Tsunami to znane jest pod nazwą “Morski Niedźwiedź”.

                                          Picasso 

                                               

sobota, 19 kwietnia 2025

 Czas na zmiany... 

Przedwczoraj poszedł na swoje mój dobry znajomy, Szczęsław. A ja z racji tego, że nie mogę mieszkać sam będę przeniesiony dzisiaj. Z początku chodziły pogłoski, że trafię do pokoju dwuosobowego... Tak było mówione, niestety wczoraj się dowiedziałem że, jednak przydzielono mnie do trójki. Doprawdy, czy Pani Dyrektor nie widzi tego że ja źle się czuję w trójce. Zapytacie zapewne, czemu tak uważam? No cóż, mogę tylko odpowiedzieć że nie czuję się zbyt dobrze w gromadzie dwóch obcych facetów którzy interesują się wyłącznie piłką nożną. A mnie jak słyszę Piłka Nożna to mi się dosłownie nóż w kieszeni otwiera! No  cóż, czas pokaże jak to będzie...

                                             Picasso 

środa, 9 kwietnia 2025

Czy faktycznie zalazłem Im aż tak za skórę...?!

No cóż, mieszkam w tutejszym DPS–ie od ponad pięciu lat... Nagle ni stąd ni zowąd chcą mnie przenieść do macierzystej placówki przy ulicy Konarskiego. Pretekstem do tego miało być to że, tam mają lepsze zaplecze fizjoterapeutyczne. Lecz ja wiem swoje... Chcą się mnie stąd pozbyć, bo zdaniem co poniektórych, ponoć nie rokuje na jakąkolwiek poprawę. No okay, może i nie rokuję. Przecież to nie jest moja wina, że kiedy tu trafiłem, szalała w Polsce i nie tylko epidemia Covida–19. I w związku z tym wszystkie zajęcia rehabilitacyjne były odwołane. Mało tego, dochodziło do tego, że cały DPS był objęty kwarantanną... Może to uratowało mieszkańców przed tą zarazą. Niemniej jednak mogli mi to powiedzieć prosto w twarz, a nie wymyślać jakieś Bóg wie jakie historie.

                                                Picasso