poniedziałek, 29 września 2025
wtorek, 29 lipca 2025
Igrał, igrał i... z pokoju wyleciał...
Facet, który przyszedł na miejsce Henia, ledwo przyszedł a już zaczął się panoszyć, dosłownie jak szara gęś. Wszystko mu przeszkadzało... Kiedy ja z Rysiem mieliśmy robione toalety, ten demonstracyjnie wychodził z pokoju twierdząc, że przeszkadza mu smród. Dopóki jego chimery nie wychodziły poza cztery ściany naszego pokoju, siedziałem cicho. Lecz kiedy doszło do moich uszu, że on dokucza nawet kadrze opiekunów, postanowiłem coś z tym zrobić. Niestety nie wiedziałem jak się do tego zabrać. Aż do czasu kiedy w pewną upalną noc zachciało mi się pić... Zadzwoniłem więc po opiekunkę z "nocki" aby podała mi szklankę wody. Na nocnej zmianie była wtedy przesympatyczna opiekunka... Nalała wody i podała mi. Kiedy jednak odkładała plastikową butelkę na stół, ta nagle się odkształciła... Wydając bardzo głośny dźwięk. Za dnia nic by się nie stało, lecz w nocy "normalne" dźwięki urastają do rangi wystrzału. No i właśnie, kiedy butelka się odkształciła ten gościu aż podskoczył na łóżku. Nawrzeszczał na Bogu ducha winną opiekunkę, która zaczęła się tłumaczyć, że nie zamierzała nikogo obudzić, mówiła. Mimo wielokrotnych przeprosin z jej strony ten facet nie dał się przeprosić. Kiedy opiekunka wyszła już z pokoju, ukrywając łzy... Ten dopiero się rozsierdził, ciskał wyzwiskami to we mnie to w opiekunkę. Zachowywał się dosłownie jak niespełna rozumu... Mówił, że oboje pożałujemy tego. Nie minęły dosłownie dwie może trzy minuty, kiedy usłyszałem że ten wstaje... Po chwili poczułem silne szarpanie łóżka. Nic nie mówiłem, bo już słów na niego nie miałem. Rankiem kiedy opiekunka podawała mi śniadanie, przyszła oddziałowa i powiedziała, że ma się zgłosić do pani kierownik. Mogłem się tylko domyślać o co może chodzić. Moje domysły jednak były trafne, chodziło o naszego współlokatora. Okazało się że po przeczytaniu "raportu", kierownik postanowił wezwać "na dywanik" tego faceta i opiekunkę z dniówki aby mogła w razie czego poświadczyć, że to co on mówi mija się z prawdą. Gdybym mógł, sam bym poszedł na skargę.
Picasso
wtorek, 17 czerwca 2025
Rocznica Czerwca'56 roku...
W tym roku minie kolejna, bo już 31 rocznica zrywu wolnościowego robotników poznańskich zakładów pracy. Strajki zaczęły się w poznańskich Zakładach Metalowych im. Hipolita Cegielskiego, dawniej J. Stalina. Z zakładowego wydziału W-9 wyszli na ulice Poznania robotnicy i kierując się w kierunku Śródmieścia nieśli ze sobą transparenty. Na nich wypisane były żądania i postulaty... Między innymi postulatami robotnicy żądali wolności słowa i chleba. Oczywiście ówczesne władze PRL-u siłą stłumiły te zamieszki i wypuściły przeciw ludności cywilnej czołgi z rozkazami użycia ostrej amunicji. Wojsko więc strzelało do wszystkich, nie oszczędzając nawet dzieci. Jedną z dziecięcych ofiar tych wypadków był 13-letni Romek Strzałkowski, który zginął w ataku na gmach Urzędu Bezpieczeństwa przy ul. Mickiewicza. Ulica jego imienia znajduje się na Jeżycach, nieopodal miejsca gdzie tragicznie zginął.
Picasso
piątek, 13 czerwca 2025
poniedziałek, 26 maja 2025
Dziwne zjawiska w Darłowie...
Ostatnimi czasy na Bałtyku w rejonie Darłowa dochodziło i nadal dochodzi do niewytłumaczalnych zjawisk pogodowych. Zaczęło się od tsunami w XV w. znane pod nazwą ”Morskiego Niedźwiedzia“. Nie będę się tutaj rozpisywał nad tym Tsunami; zainteresowanych tym tematem odsyłam do mojego wcześniejszego postu. Wtedy straty były tak ogromne, że dopiero w latach 70-tych XX wieku zakończył się remont prawego i lewego nabrzeża kanału portowego. Od tamtego czasu minęło V wieków. Jest wiek XX w porcie piętrzy się XVII–wieczny most zwodzony który majestatycznie otwierał się na obie strony, aby wpuścić głębiej do portu okręty Marynarki Wojennej. Lata mijały i znowu się zaczęło. Najpierw Darłowo nawiedziło całkowite zaćmienie Słońca - bo jak można wyjaśnić to, że w południe zrobiło się ciemno jak w nocy. Natomiast trzy dni temu na Darłowskiej plaży pojawił się Ryś.
Picasso
Niepotrzebne obawy...
Przeprowadzając się tu na nowy pokój, byłem pełen obaw. Jak to będzie(...?) myślałem. Okazało się, że przy bliższym poznaniu przynajmniej jeden z nich był okay i dało się z nim pogadać. No niestety, krótko po mojej przeprowadzce, Henia (bo o nim mowa) przenieśli na mój poprzedni pokój. Z pokoju tego musiałem się wyprowadzić ponieważ raz, że był w nim przeprowadzany remont a po drugie z racji tego, że cierpię na Epilepsję to nie mogę sam mieszkać w pokoju. Niedługo potem dołączył do nas Piotr. Przed dołączeniem do nas tego ostatniego chodziły pogłoski, że ma dołączyć do nas... leżaczek. Tak “pieszczotliwie“ nazywane są tutaj osoby nierokujące na poprawę. Straszne nie? Ale tak tu jest, jak masz niesprawne nogi a do tego jeszcze dodatkowo zaburzenia równowagi, to jesteś skazany na leżenie w łóżku. I mogę się założyć że to, prawdopodobnie się nie zmieni.
Picasso
wtorek, 13 maja 2025
Czy Bałtyk kiedyś nawiedziło Tsunami...?
Wydarzenie prawdziwe z roku 1497.
No cóż, pomimo że Polska leży na obszarze asejsmicznym, to jednak... W roku 1497 na Bałtyku doszło do Tsunami. Jednak to Tsunami było inne niż zazwyczaj. Zwykłe Tsunami powstaje na skutek ruchów tektonicznych Ziemi (trzęsień) bądź erupcji wulkanów. Rzadziej fale tego typu spowodowane są sztormami z burzami znacznie większymi niż zazwyczaj. Właśnie Tsunami tego ostatniego typu uderzyło w Polskę. Grzmoty i błyskawice uderzały raz za razem... Hałas w tym miejscu był ogłuszający. Ten mega gigantyczny sztorm przyczynił się do powstania fali... Fali, która przetoczywszy się przez morze, jak nieco większa fala sztormowa wciąż rosnąc i rosnąc uderzyła w Polskie wybrzeże na wysokości Darłowa, Kołobrzegu i Ustki jako Tsunami. Był wczesny ranek kiedy mieszkańców tych miejscowości obudził dziwny hałas przypominający ryk niedźwiedzia dochodzący z plaży. W porannych promieniach słonecznych dało się ponadto zaobserwować dwie rzeczy: pierwsza rzecz to cofnięcie się wód morskich daleko, daleko w głąb morza a po drugie wielką falę, na horyzoncie, która szybko płynąc i warcząc niczym niedźwiedź, zbliżała się do plaży. Od tego charakterystycznego warczenia Tsunami to znane jest pod nazwą “Morski Niedźwiedź”.
Picasso